Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

July 10 2019

vigil
17:21

June 14 2019

11:03
vigil
11:00
9421 5c08 500
Reposted fromomphh omphh viaLightStepToNowhere LightStepToNowhere
vigil
10:59
1136 8f23 500
Reposted fromowca owca viaLightStepToNowhere LightStepToNowhere
vigil
10:54
5008 309e 500
Reposted fromuoun uoun viaszydera szydera
vigil
10:52
1048 8993 500
Reposted fromsoftboi softboi viahavingdreams havingdreams

June 09 2019

vigil
10:48
0595 d8dc 500
Reposted fromhagis hagis viakatastrofo katastrofo
10:47
1672 db03

László Moholy-Nagy - 7 A. M. New Year’s Morning, circa 1930

Reposted fromacarro acarro viakatastrofo katastrofo
vigil
10:45
6392 fe54 500
Reposted fromSonOfOrion SonOfOrion viakatastrofo katastrofo
vigil
10:43
0443 8fb5 500
Reposted frompulperybka pulperybka viakatastrofo katastrofo

May 28 2019

vigil
20:22
9051 b77d
Reposted fromursa-major ursa-major viafelicka felicka
vigil
20:20
1003 7809
Reposted fromesthrelle esthrelle viafelicka felicka
vigil
19:56
7707 4599
Reposted fromnocnatesciowa nocnatesciowa viaoskus oskus
vigil
19:54
Leżałem w ubraniu na łóżku i myślałem o tym, że stoją tu różne meble, leżą książki, wiszą obrazy, ale to wszystko nie ma sensu. Ja też tu leżę i też nie mam sensu.
— Różewicz
Reposted frommathema mathema viahavingdreams havingdreams

April 29 2019

vigil
08:37
3106 778d 500

April 26 2019

vigil
21:09
vigil
21:05
Nieokreślony niepokój (free floating anxiety) należy do form lęku spotykanych najczęściej w nerwicach. Chory odczuwa wewnętrzne napięcie, jakby coś przykrego miało go spotkać, jakby mu coś zagrażało. Niekiedy niepokój ten koncentruje się na jakichś drobnych trudnościach i konfliktach, które urastają wówczas do wielkich problemów, budząc jednocześnie agresję: uczucia te bowiem (lęk i agresja) zwykle chodzą w parze. Stałe wewnętrzne napięcie odbija się na czynnościach układu endokrynno-wegetatywnego. Układ ten jest w stałym pogotowiu do walki i ucieczki (fight and fight reaction), co z kolei na zasadzie błędnego koła zwiększa stan wewnętrznego napięcia. Dotyczy to również układu ruchowego: napięcie mięśniowe jest wzmożone, stąd podwyższenie odruchów głębokich, i tak częste w nerwicach, uczucie znużenia i bóle mięśniowe.
— Psychopatologia nerwic, Antoni Kępiński
Reposted frommhsa mhsa viahavingdreams havingdreams
vigil
20:59
vigil
20:55
Chciałabym mieć męża. 11 lat spędziłam u boku mężczyzn niegotowych. Zastanawiających się. Spędzających ze mną miło czas, ale opowiadających mi o priorytecie wolności w swoim życiu, nie chcących nawet poruszać innych tematów. A ja miałam 23 lata i wydawało mi się, że to trochę nieważne czego ja chcę, że prawdziwa fajna laska powinna być wyluzowana, nie chcieć stałego związku, zgadzać się na wszystko co zaproponuje jej partner w łóżku, chodzić na striptiz i umieć nie narzekać, czyli zająć się sobą, kiedy on mówi "w życiu mężczyzny jest taki moment, kiedy należy wyruszyć w samodzielny rejs". Cicho w głowie pisałam "chcę mieć dom". Chciałam razem robić remont i kupować choinkę. Po 11 latach zostałam sama w pustym domu z refleksją, że przecież kurwa mać, moi znajomi biorą śluby i to ci których znałam przez ten czas. Patrzyłam w ciemny sufit i myślałam sobie "o co ci kurwa chodzi". I zrozumiałam. Chodzi mi o bycie z kimś, kto się nie boi. Kiedy mówię "chcę męża" to mówię "z puli wszystkich mężczyzn wybieram nie tych, którzy boją się związku tylko tych, którzy doceniają to kim jestem i mówią nie szukam dalej, a kiedy będzie źle, to usiądę z tobą, a jak będzie trzeba wybulę 180 zeta na terapię par i będę w tym z tobą". To nie jest romantyczna wizja. Wiem, że nie każdy chce ją spełniać, tylko ja o tym nie mówiłam. Bo się bałam. Bo nie wypada. Bo w ogóle nie wypada, żeby kobieta chciała wziąć ślub i mówiła o tym wprost, bo to jest biała sukienka, wesele i zdjęcia. Oczywiście ja najchętniej wzięłabym ślub w dwie osoby w urzędzie stanu cywilnego, bo nie ma za mną tęsknoty za ceremonią, jest tęsknota za partnerem który wybiera mnie tak jak ja wybieram jego. Po 11 latach zdałam sobie sprawę z tego, że chcę kogoś, kto chce ze mną robić remont, mimo że ja bardzo tego remontu nie chcę, kto stwierdza "nie szukam dalej, jesteś najzabawniejsza i miła w dotyku". Nie potrzebuję do tego czekania AŻ ON TO ZROBI, w myśl tych wszystkich psychoewolucjonistycznych bredni, gdzie mężczyzna zdobywa, bo ma penisa i penetruje i przyzwyczajony jest do zdobywania. Widzę to jako wzajemny kontrakt dwóch osób, które lubią się ze sobą śmiać, lubią się dotykać, wiedzą że będą się kłocić, ale ta kłótnia to nie bitwa o Iwo jimę, tylko regulacja przez kryzys. Ale na samym końcu musi być pewność. Obydwie strony muszą chcieć tego. "Mam tę obrączkę bo chcę wszystkim powiedzieć, że już nie szukam. Tak długo aż obydwojgu nam będzie zależało na nas i obydwie strony będą chciały pertaktować szczerze o tym co się dzieje, tak długo jesteśmy mężem i żoną. Tak długo jak będę chciała czuć smak jego spermy na języku, tak długo jak po wyjeździe nie będę mogła przestać go słuchać kiedy opowiada, tak długo kiedy będzie moim przyjacielem. Odpowiedzialni osobno za coś co jest nami razem". Ponieważ 4 lata temu zdałam sobie sprawę z tego, że mimo że bardzo źle znoszę mieszkanie z kimś, że zawsze ten sam problem: nie umiem "zadbać o swoje potrzeby" jak piszą w Wysokich Obcasach, czyli nie umiem wystękać "yyy wiesz co jest mi smutno że tak robisz i jakby rób co chcesz, wiem że jesteśmy oddzielnymi planetami czy chuj po prostu osobami", że mimo że moja strategia dbania o potrzeby polega na zaczynaniu zdania od "yy bo ja jestem zjebana" (bo jednak jestem, bo bycie dzieckiem nadużywanym w dzieciństwie powoduje, że jesteś obrośnięty bąblami i siniakami, które lubią pękać w najmniej oczekiwanych momentach, i nie jest to piękny widok) że mimo że czasem naprawdę tak myślę, niech mnie nikt nie dotyka, jestem Mechaniczną Małgorzatą, proszę przestać, nic mnie nie boli i nigdy mi na nikim nie zależy. Więc te 4 lata temu zdałam sobie sprawę z tego, że to kłamstwo. Że chcę mieć ulubioną osobę i razem z nią poznawać świat. Iść obok niej, a ona niech obok mnie idzie. Jako oddzielne osoby, które idą obok i razem, które są na tyle dorosłe, że potrafią szczerze ze sobą rozmawiać o rzeczach najtrudniejszych do przyznania się. I chcę mówić o niej "mój mąż", ponieważ wierzę że ten termin można zastąpić czymś innym, że "żona" może być osobą rysującą na asfalcie, a mąż może nie myśleć poważnie o nieruchomościach tylko rysować komiksy. Jak Bóg mi miły, nie ustanę w tym. Śmieją się ze mnie kiedy to mówię, a potem słyszę inne kobiety, które też tego chcą. Nie każdy potrafi na trzeźwo o czwartej trzydzieści co miesiąc śpiewać Davida Guettę nad Wisłą, zastanawiać się nad ulubionymi słowami i płakać co 45 minut.
— Małgorzata Halber
Reposted fromnaturalginger naturalginger viapomruki pomruki
vigil
20:42
7801 3aaf 500
Reposted fromkwasmilosz kwasmilosz viaPoranny Poranny
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl